Od czasu do czasu…

Opublikowany: 21 maja 2017 | Dodany przez: Jubek

Od czasu do czasu wędruję coraz to rzadziej..
Nie umiem.. Nie potrafie..

Fikcja

Opublikowany: 10 maja 2017 | Dodany przez: Jubek

„Chciałabym się z Tobą podzielić tym, co os­tatnio od­kryłam. Wiem, że nig­dy te­go nie przeczy­tasz, ale prze­cież między na­mi nie pot­rze­ba słów, prze­cinków ani wielok­ropków. Zacznę więc.
Jes­tem nie­rzeczy­wis­ta. Choć w nie­rzeczy­wis­tości tej nie pot­ra­fię się od­na­leźć nie mniej niż w rzeczy­wis­tości.
Wiel­biłam fik­cję, bo była bez­pie­czna. Kochałam Ciebie, bo byłeś częścią tej fik­cji – niereal­ny, od­legły (…), złud­ny, chi­meryczny.
Dziś wiem, że nie ma we mnie nic cieka­wego prócz ma­sek, które noszę. Gdy je ze mnie zed­rzesz, nie po­zos­ta­nie nic. A na pew­no nic, co mógłbyś po­kochać.
Pier­wszy raz też dos­trzegłam w tym wszys­tkim swą winę, a może raczej udział, bo o wi­nie, czy­jej­kolwiek, trud­no tu w ogóle mówić.
Myśląc, że mnie w so­bie roz­kochałeś i porzu­ciłeś, przy­pisy­wałam ci całą od­po­wie­dzial­ność, a siebie czy­niłam bierną i naiwną. Te­raz widzę w tym swój udział – nie Ty mnie w so­bie roz­kochałeś, to ja się w To­bie roz­kochałam i poz­wo­liłam Ci de­cydo­wać o so­bie. Być może właśnie dla­tego, że wie­działam, że jes­teś nieosiągal­ny, nie­rzeczy­wis­ty.
Ni­by pragnęłam cze­goś praw­dzi­wego i głębo­kiego, ale te­go też się naj­bar­dziej bałam. Ty byłeś w za­sięgu wzro­ku, myśli i uczuć, lecz nig­dy w za­sięgu życia. W tej całej swej niereal­ności byłeś tak bez­pie­czny, że nie mogłam wyb­rać gorzej. Ku­siłeś fik­cją, bo sam prócz ról, które grasz, nie masz nic więcej. Obo­je za­tem nie mieliśmy so­bie nic do zaofe­rowa­nia(…)”

Czas..

Opublikowany: 10 kwietnia 2017 | Dodany przez: Jubek

” Dni mi­jają równie niezauważal­nie, co wte­dy gdy opadły kol­ce z moich róż. Zer­wałam pur­purę z pol­nych maków, a mój cień wciąż ma barwę ka­mienia. Wy­biłam się szczęściem nad za­pach frez­ji, a w życiu nie zmieniło się nic. Przy­było może nieco zro­zumienia, inaczej pos­trze­gam kil­ka spraw, idąc po li­nie przes­tałam pat­rzeć w dół… Kiedyś zas­ta­nawiałam się co po so­bie zos­ta­wię? Set­ki suchych kwiatów po­gubionych między stro­nica­mi książek, kil­ka skarbów na dnie sreb­rnej szka­tułki, ni­komu niepot­rzeb­ne wspom­nienia i to wszys­tko, co po­zos­ta­wia człowiek, będący obok…
Cza­sem wyob­rażam so­bie, że wrócę tam, skąd przyszłam i znów po­ranię sto­py o gru­zowis­ko. Na no­wo otu­lam wzro­kiem cały smu­tek pałacu. Wi­dok od­począł od naszych spoj­rzeń, ucichły głosy. Cały jest zim­ny, ale wciąż żywy. Mgła jest te­raz pa­nią te­go miej­sca. Pachnie prze­pięknie i tak dum­nie przechadza się po ruinach, jak­by wciąż pa­miętała każdą z kom­nat. A może to ja nią jes­tem?
Cza­sem wyob­rażam so­bie, że wrócę tam, skąd przyszłam. Dziw­na per­spek­ty­wa gdy znów staję się błys­kiem w oku rodziców. Ale wte­dy nie cze­kam już na Twój list, by znów drżały mi ręce. Dla Ciebie mam tyl­ko ob­cy wzrok i sple­cione włosy. Znów łapię piękne chwi­le życia, które wi­rują wokół mnie. Kiedy rozśmie­szam ukocha­nego, chwy­tam je­go śmiech, który wy­rywa się z klat­ki pier­siowej. Kiedy córka za­sypia mi na ko­lanach, sta­ram się uchwy­cić jej od­dech. Wiem, że te chwi­le są co­raz szyb­sze, a ja co­raz star­sza i po­wol­niej­sza i kiedyś nie będę mogła już ich złapać. Bo kiedyś tam, gdzie był śmiech i od­dech, nie będzie już nic, a cała reszta uciek­nie przez pal­ce.”

Na duszy dnie…

Opublikowany: 2 kwietnia 2017 | Dodany przez: Jubek

Wczoraj, kiedy pogoda dopisywała i byłam w dobrym samopoczuciu zrobiłam to. Spakowałam Twoje walizki i Ciebie. Wyprowadzam Cię z moich myśli, mojego umysłu z mojej głowy. Przeprowadzasz się po cichutko z wyżyn serca na samo jego dnie, by ciężko mi było powrócić do Ciebie. Muszę tylko jeszcze dobrze Cię tam ulokować, naszykować wygodne miejsce gdzie będziesz pokryty sprawami przyziemnymi i wszelakimi drobiazgami, bo im więcej tych wszystkich drobiazgów i pierdół tym ciężej będzie mi do Ciebie dotrzeć…. nie zaglądać tam więcej. Chce już przestać, bo mam już dość tej katorgi. Chce bo Tobie już wszystko obojętne. Wystarczy.

„Odkąd rzucił na nią czar
zapomniała kim naprawdę jest
Dzisiaj budzi się
A ja…”

„Na duszy dnie ukryłam cie,
Schowałam wszystkie słowa twe
I twój dla mnie wiersz zamknęłam w niej.
Ma swoje miejsce każdy gest.
Choć dano nam niewiele dni,
Poznałeś śmiech mój i łzy”

Niebo

Opublikowany: 25 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

„Chcę sobie zaufać, ale nie wiem jak,
Kiedy ciebie widzę ciało daje znać
Nie mogę tego zrobić, ale bardzo chcę
Wszystko mi już mówi, że to się skończy źle

Jesteś dla mnie piękny tak
Że brakuje tchu, gdy widzę cię
Kochać cię to straszny czas
Nie mogę nic, tylko trwać

Patrzę w twoje oczy, mogę umrzeć w nich
Słucham cię, gdy mówisz, to wszystko mi się śni
Chciałabym cię dotknąć, jak ja ciebie chcę
Ale coś mi mówi, że to się skończy źle”

„Ja ciągle czuwam”

Opublikowany: 21 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

„Kochany
To nie był sen
Ja jestem obok
To nie był sen
Ja ciągle czuwam”

Talerz

Opublikowany: 19 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

Co to jest „ładny talerz z niczym”?

Uważam, że coraz więcej właśnie spotyka się „ładnych talerzy z niczym”…

„Nic, zu­pełnie nic tu­taj nie ma! Tyl­ko ja i mo­ja fikcja.”

Opublikowany: 13 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

„Nie wierz nigdy w mądrość starców, ale przynajmniej posłuchaj, co mówią, przeanalizuj i zostaw z tego coś dla siebie. Powiem ci, co jest w życiu najważniejsze. Nie szukaj nigdy tego, co złudne: majątku, sławy – żeby to zdobyć człowiek rujnuje nerwy przez dziesięciolecia, a może stracić w ciągu jednej doby. Żyj z poczuciem spokojnej wyższości nad życiem, nie bój się biedy, nie żałuj straconego szczęścia, przecież nigdy nie jest tak, że ani goryczy do dna, ani słodyczy do pełna… Ciesz się, że nie marzniesz, że głód i pragnienie nie rwą ci wnętrzności. Jeśli nie masz przetrąconego kręgosłupa, jeśli obie nogi chodzą, obie ręce się ruszają – to komu tu zazdrościć? Po co? Zawiść zżera w końcu samego zawistnika. Przetrzyj oczy, a najwyzej ceń sobie tych, którzy cię kochają i którzy ci dobrze życzą. Nie krzywdź bliźniego, nie obrażaj: pamiętaj – z nikim nie rozstawaj się w gniewie, bo nigdy nie wiadomo, czy to nie twój ostatni uczynek i czy nie taki twój obraz zostanie w ich pamięci.”

Mów mi szeptem….

Opublikowany: 10 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

„Mów mi szeptem, cichym szeptem, mów mi szeptem tylko szeptem…”

Przyjdź do mnie pod osłoną nocy najciszej jak się da, i połóż najdelikatniejszy pocałunek na mym zatroskanym czole. Weź mnie w swoje ramiona i przytul najczulej jak potrafisz. Będę w tym momencie najszczęśliwszą kobietą na świecie, nie oczekując niczego w zamian i wiedząc, że noc się kiedyś skończy, a Ty odejdziesz na długo, bardzo długo…

Dlaczego kobiety tak rzadko cieszą się z małych rzeczy, chcąc coraz więcej i więcej, jak takie „pasożyty”?
Dlaczego nie potrafią się cieszyć z tych najmniejszych gestów?
Gdybym miała wybierać jakąś drogą rzecz, a czas kochanego człowieka, wybrałabym czas. Bo kupić to rzecz nabyta, kiedyś straci swoją wartość, a czas?
Czas to pojęcie względne.
Kiedy jesteś z kimś, rozmawiasz to czas przestaje mieć znaczenie i mija bardzo szybko, a kiedy jesteś sam, lub w pracy nużącej ten czas się niemiłosiernie ciągnie, a Ty odliczasz tylko minuty do „wolności”.
Niedawno był dzień Kobiet. Widziałam w sklepie mężczyzn kupujących kwiatki i czekoladki różnego rodzaju swoim kobietą. I wtedy mnie olśniło, że ja nie chce kwiatków, czekoladek i wszystkiego innego. Chce ten dzień spędzić miło z kimś kto mi swój czas poświęci bez warnkowo…
Czasem tak jest, że nie potrzeba słów zbędnych, prezentów. Liczy się tylko BYĆ.

Dzień Kobiet!

Opublikowany: 8 marca 2017 | Dodany przez: Jubek

Drogie KOBIETY,KOBIETKI wszystkiego co najlepsze w waszym dniu:)